aktualnosc obraz

Nadchodzi 11 listopada, a Polacy... i gęsi i swoje młode wino mają…

30 października 2017 10:28

Zaplanowaliście już, gdzie ucztujecie na św. Marcina?





11 listopada większość z nas kojarzy pewnie ze Świętem Niepodległości, obchodzonym w rocznicę podpisania Rozejmu w Compiègne kończącego I wojnę światową. Jest to też data imienin Św. Marcina, z którą wiąże się wiele winiarskich i kulinarnych przyjemności…

 

Św. Marcin, był synem rzymskiego trybuna, nie odnalazł się w roli legionisty i porzuciwszy karierę wojskową podążył za głosem wiary i został zakonnikiem, a potem biskupem Tours. Historia św. Marcina, a zwłaszcza niektóre epizody z jego życia obrosły w legendy uzasadniające jego szczególne wstawiennictwo za ich bezpośrednimi lub pośrednimi bohaterami. I tak św. Marcin jest patronem: Francji, ubogich, żebraków i bezdomnych,  podróżników, jeźdźców, kawalerzystów i żołnierzy, dzieci, hotelarzy, kapeluszników, kowali, krawców, młynarzy, tkaczy, więźniów, winogrodników i winiarzy oraz opiekunem bydła, ptaków - przede wszystkim gęsi.

 

 

Do Francji (Galii) przybył z Cezarem Julianem w 361 r. założył pierwszy klasztor w Liguge, a dziesięć lat później, lud wybrał go biskupem Tours. Podobno na pogrzebie swoje poprzednika hojnie częstował wszystkich winem. Skromny zakonnik nie chciał przyjąć nominacji biskupiej - ukrył się przed wysłannikiem papieża i jak głosi legenda wydały go gęsi, które (jak to gęsi) bardzo głośno sygnalizowały, gdzie Marcin się znajdował. Inna opowieść uzasadniająca związek św. Marcina z gęsiną mówi o tym, że ptaki te przeszkadzały swoimi krzykami w głoszeniu kazania za co niestety wylądowały na talerzu.

Tak czy owak w Polsce, 11 listopada - dzień św. Marcina wiąże się z kilkoma bardzo przyjemnymi tradycjami.

 

Po pierwsze młode wino.

Najbardziej znanym na świecie młodym winem jest Beaujolais Nouveau – powstaje wyłącznie w regionie Beaujolais, jest wytwarzane zgodnie z przepisami apelacyjnymi z odmiany gamay (może mieć najwyżej 10% dodatku innych winogron). Jest to wino lekkie, owocowe o intensywnych i dość specyficznych aromatach. Swoje wyjątkowe cechy zawdzięcza specyficznemu sposobowi produkcji – tzw. fermentacji węglowej. Owoce, w całości umieszcza się w szczelnych pojemnikach. W warunkach beztlenowych, wewnątrz jagód zachodzi aktywowana enzymatycznie fermentacja, pozwalająca uzyskać do 2% alkoholu. Dopiero po tym procesie moszcz tłoczy się i poddaje normalnej fermentacji alkoholowej.  Fermentacja węglowa pozwala na wydobycie specyficznych owocowych aromatów truskawek, malin, poziomek, ale również bananów i „gumy balonowej” – za te aromaty odpowiedzialne są między innymi octan amylu i octan etylu. Dzięki takiemu procesowi produkcji, w winie jest również mniej polifenoli (mniejsza taniczność), a jego kwasowość jest niższa. Ma ono również jaśniejszą, żywszą barwę. Co najważniejsze fermentacja węglowa przyczynia się do tego, że Beaujolais Nouveau jest gotowe do spożycia już w trzeci czwartek listopada – tradycyjna data otwarcia pierwszych butelek z danego rocznika. Oprócz Beaujolais wina primeur albo nouveau można produkować jeszcze w kilkudziesięciu francuskich apelacjach.

 

 

Młode wino produkuje się i pije w większości winiarskich krajów europejskich. W listopadzie, również wina produkowane w sposób tradycyjny zazwyczaj kończą fermentację alkoholową i zaczynają się klarować. Już w XVIII wieku właściciele winnic mieli zwyczaj odwiedzania winiarni i próbowania świeżego wina właśnie w okolicach 11 listopada. Stąd wzięła się tradycja Świętomarcińska. Zwyczaj picia wina świętomarcińskiego szczególnie rozwiną się w Europie środkowej i dawnych krajach habsburskich. Od 11 listopada można było oficjalnie/legalnie sprzedawać młode wino. Pierwsze tradycje degustacji młodego wina w dniu św. Marcina odbywały się w Niemczech, potem rozprzestrzeniły się na resztę Europy. Dziś młode wino, na św. Marcina pije się również w Austrii, Czechach, Słowacji i na Węgrzech.

W Polsce idea wina świętomarcińskiego (podobnie jak winiarstwo w ogóle) zaczyna się powoli odradzać. Z roku na rok przybywa imprez z młodym winem w roli głównej.

 

Do młodego wina najlepsza gęsina.

W tym samym czasie, kiedy właściciele winnic sprawdzali jakość nowego rocznika w XVIIIwiecznych winiarniach, chłopi składali daniny. Ich ważną częścią były gęsi – przed zimą najtłustsze i najsmaczniejsze. Tak właśnie utrwaliła się tradycja związana ze św. Marcinem i gęsiną spożywaną w dniu jego święta.

Potrawy przyrządzone z gęsi kiedyś wiązały się również z czterdziestodniowym okresem adwentu, który rozpoczynał się po św. Marcinie - 11 listopada był więc dniem, kiedy po raz ostatni spożywano mięso i była to zazwyczaj gęsina. Świętomarcińska kolacja była w dawnej Polsce trzecią co do ważności, po Wielkiej Nocy i Bożym Narodzeniu, uroczystością w roku.

 

 

Dziś, mimo, że jesteśmy największym producentem gęsiny w Europie Polacy stosunkowo rzadko sięgają po to jakże smaczne mięso. Od kilku lat trwa inicjatywa Slow Food – „Gęsina na św. Marcina”, która zachęca do powrotu do staropolskich, gęsich tradycji kulinarnych.

I bardzo dobrze, że na nowo budujemy świętomarcińskie tradycje, bo umiejętne połączenie dobrze przyrządzonej gęsi z lekkim, młodym winem to niezwykła przyjemność dla podniebienia!

 

Co roku, 11 listopada mamy do wyboru coraz więcej imprez z gęsiną i młodym winem w roli głównej...

5. Krakowski Festiwal Młodego Wina

Organizowana przez krakowską winnicę Srebrna Góra impreza na dobre wpisała się winiarski kalendarz małopolski. Promocja gęsiny i młodego wina w Starej Zajezdni co roku gromadzi coraz większe tłumy winnych entuzjastów.

Czas Młodego Wina w Winnicy Kresy

To nowa, ale niezwykle interesująca inicjatywa jednej z najlepiej znanych winnic Jury Krakowskiej. Robertowi Ziębie – pomysłodawcy imprezy marzy się, żeby winnice Jury (tak jak np. w Austrii) w okresie świętomarcińskich degustacji młodego wina i gęsiny stały otworem dla enoturystów, a w poszczególne dni w każdej z nich odbywałaby się jakaś ciekawa impreza. To oczywiście za jakiś czas, a póki co w winnicy Kresy będzie można spróbować gęsiny na 4 sposoby  i kilku win – w tym dwóch młodych. Do Kresów możecie wybrać się sami, albo z Winnicomanią, która w ramach wydarzenia Hej Chłopaku, Hej Dziewczyno, wypij z nami młode wino nie tylko zapewni wam transport z Krakowa (rozwiązuje to odwieczny problem enoturystów – „kto dzisiaj będzie kierowcą?”), ale zagwarantuje również sporą dawkę wiedzy - w przetwórni dowiecie się jak powstaje młode wino, oraz mnóstwo dobrej zabawy – np. przy poszukiwaniu zaginionej butelki… Polecamy!

 

 

Do wyboru macie jeszcze takie imprezy jak:

Festiwal Smaków Świata - Spotkanie przy młodym winie w winnicy Mrozów

Niepodległość, wino i gęsina

Polskie wina na 11 listopada!

Święty Marcin w Winnicy Agat

VI Wielkie Tarnowskie Dionizje – otwarcie

11 listopada to dopiero początek, okres "świętomarcińskich" przyjemności trwa aż do Świąt Bożego Narodzenia:

17 listopada rozpocznie się, pełne atrakcji Święto Młodego Wina w Sandomierzu.

Potem będzie Pierwsze Święto Młodego Wina w Paczkowie.

Młodego wina możecie szukać też na Enoexpo i XII Konwencie Polskich Winiarzy.

Pamiętajcie, że w litopadzie trwa jeszcze Jesień Enologiczna i czekają na was również atrakcje VI Wielkich Tarnowskich Dionizji.

 

A la Saint Martin, bois ton vin, Et laisse l'eau pour le moulin

(Na Świętego Marcina pij wino, wodę pozostaw młynom)

Komentarze
up
Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY